W regulaminach stołecznych przewoźników wciąż można znaleźć kuriozalne zakazy - ujawnia "Życie Warszawy". I tak Koleje Mazowieckie zabraniają gry w karty, ponoć zagrażającej porządkowi publicznemu. Jeśli więc ktoś chciałby sobie umilić podróż grą np. w popularnego Tysiąca czy nawet Piotrusia, będzie to robił wbrew regulaminowi. Tymczasem ustawa o transporcie kolejowym zabrania jedynie rozgrywania karcianych gier hazardowych: pokera, blackjacka i baccarata. Ale tego już urzędnicy Kolei Mazowieckich nie doczytali.